Wiek fizyczny — 30 lat
Natura Magii — Męstwo
Preferowana sztuka walki — Muay Thai
Data przybycia — 2 dzień 13 tygodnia 574 roku ery Dia'taris
Wszystkie wartości i wyliczenia, w których skład wchodzą historia przyrostu Simirów,
Punktów Umiejętności i Punktów Wpływu, znajdują się w skoroszycie Google Sheets.
"Bezdenny Wór Świętego Mikołaja", czyli specjalny przedmiot przechowujący [15.12.2025]
Bon na ekskluzywną usługę [11.12.2025]
Bon na ekskluzywny przedmiot [10.12.2025]
Bon na ekskluzywny ubiór [20.12.2025]
Bon na miksturę o wybranym działaniu [13.12.2025]
Bon na nabycie/ulepszenie zdolności dodatkowej [9.12.2025]
Bon na obniżkę -50% na dowolny zakup systemowy [15.12.2025]
Bon na pojedynczy, losowy przedmiot związany z wybranym przez gracza ugrupowaniem fabularnym [23.12.2025]
Bon na pojedynczy świąteczny rytuał runiczny [22.12.2025]
Bon na +50% nagrody PU ze zlecenia [13.12.2025]
Bon na +50% nagrody Simirów ze zlecenia [17.12.2025]
Czapka Świętego Mikołaja [23.12.2025]
Kamień Runiczny ᚨ (Ansuz) [27.01.2026]
Kamień Runiczny ᚠ (Fehu) [15.01.2026]
Kamień Runiczny ᚺ (Hagalaz) [01.01.2026]
Kamień Runiczny ᚦ (Thurisaz) [10.01.2026]
Kamień Runiczny ᚢ (Uruz) x2
Worek kamieni (dowolny kamień runiczny) [18.12.2025]
Dukat
Kategoria: Artefakt Syntetyczny
Klasa: Słaba
Wygląd: Pudełko czekoladek jakże niepozorne, a mimo to przyciągające uwagę. Chociaż jego rozmiar pozostawia wiele do życzenia, zdobienia pozwalają na docenienie jego formy. Brąz pudełka komponuje się ze wzorami w kolorze złota, a kremowa wstążka przechodząca w odcienie różu idealnie dopełnia zachowaną estetykę.
Zdolności: Po otwarciu pudełka użytkownik może dostrzec cztery czekoladki, jest to jednak czekoladowe kłamstwo. Poza tym, że dobrze smakuje, każdy słodycz ma swój własny, unikalny sposób działania. Nie ma sposobu na rozstrzygnięcie, jaki dokładnie efekt przyniesie czekoladka przed konsumpcją, gdyż działanie artefaktu jest zupełnie losowe. Krótko mówiąc, bazując co najwyżej na poczuciu humoru sił wyższych, magiczny delikates wywoła krótkotrwały efekt (1 tura) dowolnej mikstury, jaka mogłaby w danej chwili mu się przydać, bądź nie. Od odporności na mróz, przez leczenie czy zwiększoną wytrzymałość, efektem może być także zwyczajne pozbycie się kaca, zmiana koloru włosów, czy podwyższenie tonu głosu. Nie zaleca się brać kilku czekoladek na raz, gdyż może to spowodować ból brzucha, jednak tak, jak już zostało wspomniane, poza siłami wyższymi (MG) nikt nie wie, jaki właściwie figlarny efekt może zostać wywołany po spożyciu. Gdy cztery czekoladki zostaną wykorzystane, pudełko można zachować lub wyrzucić, zawartość jednak nie odnawia się po czasie.
Ładunki: 4
Cooldown: brak

Męstwo, odwaga, gotowość do działania w każdej chwili. To cecha posiadana przez bohaterów z przeróżnych legend, która pozwala na podążanie ku własnej świetności. Dzięki tej cnocie wygrywa się bitwy i staje czoła wszystkim przeciwnościom, nawet w najgorszej możliwej sytuacji. Na tej właśnie szlachetnej cesze oparta jest magia, którą włada Tomoe.
Chociaż termin wydaje się rozległy, tego nie można powiedzieć o koncepcie, który definiuje jej zdolności. Magia Męstwa oparta jest w zasadzie o dwa główne filary, które jednocześnie ją ograniczają. Pierwszym są właściwe emocje — chociaż kontrola many jest “wrodzoną” właściwością każdego Herosa, Tomoe nie może pozwolić sobie na tchórzostwo. Nawet jeśli czuje strach, dopóki tylko trzyma go pod kontrolą, błogosławieństwo tego świata jej nie zawiedzie, jeżeli jednak mu ulegnie, na przykład poprzez paniczną ucieczkę, czy też desperację wywołaną poczuciem bycia podstawionym pod ścianą, przez utratę panowania nad magią może liczyć tylko na siebie.
Drugim filarem jest czyn heroiczny i to nie byle jaki. Każdy, kto wykazał się wystarczającym męstwem, zapisał się w kartach historii, niezależnie od świata, w którym żył. Magia Tomoe pozwala jej na wykorzystanie tych osiągnięć na własną korzyść. Zapożyczając atrybuty najbardziej odważnych bohaterów, kobieta manifestuje je za pomocą własnej magii, zapewniając sobie nie tylko odpowiedni oręż, przywoływany za każdym razem w stanie idealnym, ale i zdolność korzystania z niego. Warto jednak napomnieć, że magia ta nie ogranicza się do broni, gdyż w przypadku niektórych legend to wierzchowiec pozwalał na osiągnięcie prawdziwej świetności.
Topór Freydís
Jedna z odważniejszych władczyń plemion wikingów, Freydís Eiríksdóttir, rozsławiła swoje imię poprzez dokonania, później spisane w Sadze o Eryku Rudym. Sięgając do jej historii za pomocą swojej magii, Tomoe przyzywa nie byle jaki, dziesięciokilogramowy topór. Mierzy on łącznie sto osiemdziesiąt centymetrów długości, a jego śmiercionośny potencjał skrywany jest przez znajdujące się po obu stronach drzewca żeleźce o krzywiźnie sześćdziesięciu centymetrów, jak również znajdujące się po obu stronach drzewca głowice, każdej po dwadzieścia centymetrów długości. Pomijając jednak te atrybuty, jak również nieprzeciętną wagę, jest to zwyczajny topór, bez szczególnych zdolności, zdatny do zniszczenia. Poza samym przyzwaniem broni, zdolność zapewnia Tomoe umiejętność korzystania z niej na poziomie podstawowym. Oznacza to, że chociaż nie zrobi sobie nim celowej krzywdy, nie walczy nim ze zbytnią finezją. Przez rozmiar i wagę oręża na obecny moment używa go z wysiłkiem obiema dłońmi, a zamachy w większości przypadków pozostawiają ją na chwilę otwartą na ataki. Swój "styl", gdyż ciężko go w ogóle nazwać, opiera o potężne uderzenia, których celem jest szybkie zadanie jak największych obrażeń. Efekt ten trwa tak długo, jak tylko broń przebywa w jej rękach, co pozwala jej na władanie tym masywnym toporem przez okres wynoszący maksymalnie pół godziny. Jeżeli wypuści oręż z dłoni, ten momentalnie się rozpływa w powietrzu, tym samym przedwcześnie kończąc działanie mocy.
Cooldown: 4 tury

Łuk Odyseusza
Pomimo przedstawienia głównego bohatera Odysei z różnych stron, nie można odmówić mu determinacji, oddania i męstwa. Atrybutem, jaki Tomoe czerpie za pomocą swojej magii, jest Palinotos, oręż znany z tego, że słuchał się w pełni tylko jednego właściciela. Zdolność objawia się poprzez przywołanie w dłoń heroski łuku refleksyjnego, którym z uwagi na działanie jej magii jest w stanie operować na poziomie podstawowym przez najbliższe pół godziny. Jeżeli mierzyć po krzywiźnie, ma on sto dwadzieścia centymetrów długości. Poprzez jego naciągnięcie, które na ten moment możliwe jest sześć razy na okres trwania zdolności, łuk ten tworzy pocisk ze skumulowanej energii powietrznej, odporny na niesprzyjające warunki pogodowe. Strzała ta leci z prędkością dwudziestu pięciu metrów na sekundę, a po pokonaniu pięćdziesięciu metrów odległości rozpływa się w powietrzu. Z takim impetem wejdzie w nieosłonięte ciało na głębokość do pięciu centymetrów i bez problemu spenetruje cienki pancerz, za to w drewno wbije się na zaledwie parę milimetrów, metal zaś pozostanie nienaruszony. Łuk Odyseusza ma jednak swoje ograniczenia. Poza wymienionym wcześniej zasięgiem strzały znikają także na kilka minut po dotarciu do celu. Broni nie można także wypuścić z dłoni podczas korzystania chociaż na chwilę, w przeciwnym wypadku zdolność natychmiast zostaje zakończona.
Cooldown: 6 tur

Heroizm Arthorusa (II)
Avaria to kraina, w której nietrudno o tytuł herosa, wszakże jest on nadawany praktycznie od początku istnienia tych, którzy zsyłani są z poza granic tego świata. Większość z nich nie dożywa jednak spełnienia swojego tytułu, niektórzy też schodzą na ścieżkę względnego zła, przez co zostają okrzyknięci dewiantami. Są jednak tacy, którzy zapisali się na kartach historii swoimi wspaniałymi wyczynami, posługą dla świata, bez której życie mieszkańców mogłoby przeobrazić się w dużo czarniejszy scenariusz, najwybitniejszym z nich był zaś sam Arthorus. Kroniki wspominają o mężczyźnie, który nie lękał się niczego. Niektóre tomy wskazują także na istnienie tego, który zwał się jego następcą i chociaż zdawał się nie być równie szlachetny co pierwowzór, tego męstwa mu nie brakowało. Ich gotowość do walki, jak również sama umiejętność prowadzenia boju to coś, co w pewnym momencie stało się częścią magii Tomoe.
Zdolność pasywna rezonuje z czynami narwanej lisicy. Im bardziej jest zdeterminowana, tym silniej czerpie z heroizmu tych, których świat uznał za najbardziej męskich. Aktywacja wizualnie objawia się poprzez błękitną poświatę, która wydobywa się z tatuażu na plecach Tomoe. Dopóty jej efekt trwa, dopóki jej działania można uznać za męskie, odważne, wymagające poświęcenia (decyzja MG), zapewnia zaś wzrost biegłości w dowolnej zdolności bojowej o jeden stopień. Niezależnie od tego, czy pojedynkuje się gołymi rękoma, podniesie leżący na poboczu miecz, czy korzysta z wytworzonej przez siebie broni, nie będzie się już czuła jak zupełny nowicjusz. Podobnie jak każda, ta zdolność ma jednak swoje ograniczenia. Przede wszystkim nie wpływa ona na pamięć mięśniową, zatem w przypadku, gdy Tomoe wyrzuci broń, bądź opuści ją duch heroizmu i męstwa, zapomni o jakimkolwiek postępie, który poczyniła. Po drugie, tyczy się to jedynie zdolności przydatnych w boju. Po trzecie, z pomocą tej zdolności pasywnej Tomoe nie może wejść na poziom wyniesiony.

Muay Thai — Poziom Biegły
Nie ma nic tak niezawodnego, jak własne ciało. Magia może się zużyć, miecz czy glewia złamać, jednak gdy w grę wchodzą pięści, nic nie stoi na przeszkodzie dopóty, dopóki jest się odpowiednio wprawionym. To dlatego Tomoe za priorytet wzięła sobie naukę stylu, który, prawdę mówiąc, nie był dla niej od początku naturalny. Początkowo mający zalążki ulicznej walki, zaczął się rozwijać w coś bardziej skoordynowanego, chociaż dalej wiele w nim dziur.
Tomoe traktuje swoje ciało jako żywą broń, stawiając na stabilną postawę. Chociaż nie przeżyła lat treningu, a jedynie parę dotychczas nieszczęsnych dni na ulicach, jej kończyny – a w szczególności golenie i łokcie – ze względu na pozaświatowe pochodzenie heroski posiadają zaczątki wymaganej do perfekcji tego stylu twardości, dzięki czemu wyprowadzane przez nią ataki nie wiążą się z ryzykiem bolesnej kontuzji. Chociaż równie dobrze jest to oznaka wysokiej sprawności fizycznej w zeszłym świecie, kobieta woli przechwalać się swoją domniemaną zdolnością adaptacji do nowych i nieznanych warunków, jak to przystało na osobę z jej poziomem pewności siebie.
W pewnych momentach wspomniana brawura może być jednak powodem zaniedbywania treningów. Wiecznie odważna i nieco zbyt narwana Tomoe potrafi się obijać, tym samym omijać najprostsze podstawy twierdząc, że woli przejść do bardziej zaawansowanych technik. Na razie nie umie się więc wspomagać łokciami i kolanami, jest przy tym także podatna na obalenia, rzuty i ogólne sposoby na sprowadzenie jej do parteru.
Mimo to poza opanowaniem postawy wyuczyła się uderzeń pięściami. Jej styl walki wciąż pozbawiony jest wirtuozerii wielkich mistrzów, ale nadrabia to surową skutecznością i swoistą brutalnością. Fizyczna siła pozwala jej dominować w starciach z przeciętnymi przeciwnikami. Walczy agresywnie, świadomie próbując zakończyć walkę tępym, ogłuszającym uderzeniem, zanim ta przerodzi się w długą wymianę ciosów.

Brak.
Odwaga i pewność siebie często zachodzą na siebie aż za bardzo. Kobieta, której magia powiązana jest z konceptem męstwa, zdecydowanie nie należy do tchórzliwych, przynajmniej z pozoru. Jest to osoba o twardej moralności, dla której cel uświęca środki, nawet jeśli te wydają się często zbyt brutalne względem danych okoliczności. Niektórzy mogliby stwierdzić, że jest cholernie wrednym lisem.
Prawda jej podejścia do ludzi tkwi w amnezji, z którą niekoniecznie chce się pogodzić. Przybywając do tego świata, Tomoe była solidnie zagubiona, a brak jakichkolwiek informacji na własny temat połączony z doświadczoną przez nią antagonizacją doprowadziły do tego, że postawiła wszystkie karty na surową niezależność.
Mimo wszystko istnieje sposób, by przebić się nawet przez najtwardsze łuski emocjonalnego pancerza, a jest nim… alkohol. Chociaż może się tego wypierać, heroska ma pewien pociąg do trunków, które rozwiązują język. Ciężko powiedzieć, czy ma mocną głowę, gdyż pomimo silnej odporności na skutki uboczne, takie jak urwanie filmu, kac czy wyrzut całej treści żołądkowej, kilka kolejek wystarczy, by owinąć ją sobie wokół palca. Wtedy też pokazuje swoje prawdziwe barwy.
Chociaż jej sposoby są brutalne, ciężko nazwać ją przykładem wszelkiego zła. Jest raczej jak szkolny gnębiciel, który w głębi potrzebuje zrozumienia. Jeżeli je otrzyma, potrafi zrobić wiele, by obronić osoby jej bliskie, tego jednak nigdy nie powie o trzeźwym umyśle. Być może, gdyby pierwsze spotkanie z tutejszą ludnością nie wiązało się z natychmiastową dyskryminacją, być może wyglądałoby to zupełnie inaczej.

Aparycja Tomoe wyróżnia ją na tle zwykłych mieszkańców Avarii poprzez jeden, ważny i wyróżniający się szczegół — jej lisie uszy. Mierzą one osiemnaście centymetrów długości, co nie tylko polepsza jej jakość słuchu, ale wizualnie wydłuża jej sylwetkę. Sprawiają one, że pomimo posiadania stu sześćdziesięciu dziewięciu centymetrów wzrostu, często wydaje się, jakby była wyższa. To jednak nie wszystko, gdyż dzięki solidnemu unerwieniu, nie tylko mierzy wyżej, czy słyszy więcej, ale przy okazji jest dużo bardziej ekspresyjna od standardowej osoby, nawet jeśli niechętnie. Niezależnie od zamiarów heroski, da się wyczytać z nich dużo emocji, jak chociażby te negatywne, kiedy są położone. Warto także zauważyć, że na lewym uchu nosi dwa identyczne kolczyki, zamieszczone jeden nad drugim. Ich złoty połysk, pomimo wyraźnego minimalizmu, przykuwa oko swoją elegancją. Zdawałoby się, że w zestawie z tak imponującymi “radarami” wchodzi jeszcze ogon, jednak nic bardziej mylnego. Lisica może pochwalić się puszystym futerkiem jedynie na czubku głowy, zatem ci, którzy chcą dobrać się do jej ogona, muszą obejść się smakiem, czego sama Tomoe zbytnio nie żałuje.
Chociaż w pełni naturalne, jej włosy wraz z porastającym uszy futerkiem przywodzą na myśl pofarbowanych. Jest tak za sprawą nietypowego koloru — bieli przypominającej usłane śniegiem pola, która przechodzi w morski błękit przy końcówkach. Fryzurę też ma niczego sobie, nawet jeśli może się wydawać niepraktyczna w boju. Wojowniczka naprawdę ceni sobie długość swoich włosów, z tego powodu zamiast ścinania ich, preferuje zawiązać je w jeden kucyk, dzięki czemu radzi sobie z powstałym przez nie problemem z widocznością. Najczęściej stosuje w tym celu odpowiednią biżuterię, często dobierając ją tak, by pasowała do kolczyków na jej uchu, chociaż część krótszych kosmyków lubi zdobić różnorakimi koralikami.
Jej oczy komponują się z tym wszystkim niczym dwa turmaliny Paraiba zamknięte w biżuterii z białego złota. To, co nadaje im jednak największego błysku, to jej heterochromia centralna. Zielonkawa, praktycznie przechodząca w złocistą żółć obwódka wokół źrenicy podkreśla jej drapieżne zwężenie, tym samym czyniąc jej spojrzenie jeszcze bardziej przenikliwym.
Chociaż wydaje się, jakby jej podejście miało przeczyć kobiecej tendencji do dbania o swój wygląd, ona przykłada sto procent swojej uwagi do wszystkiego, za co się weźmie, wliczając w to swoją prezencję. Kolczyk na uchu, czy spinka trzymająca włosy w kucyku to nie jedyne złote elementy, które ma na sobie. Ze względu na dobrze ułożoną grzywkę, chyba najbardziej wyróżnia się ozdoba widniejąca na środku jej czoła. Sama nie ma pojęcia, dlaczego właściwie ją tam zamieściła, jednak nie kwestionowała swoich wyborów z poprzedniego życia. Niezależnie od tego, jak się ubierze, da się ujrzeć zamiłowanie do małych koralików, które zwykle dopasowane są do jej oczu. Zwracając uwagę na jej twarz, można dostrzec, że jej skóra jest wyjątkowo zadbana, a chociaż makijaż ma delikatny, rzęsy ma zawsze umalowane wybijającą się w tłumie czerwienią.
Ubiór kobiety na ten moment ograniczony jest do tego, z czym została zesłana do tego świata. Niebieski top o wysokim kołnierzu i bez rękawów wykonany został ze szczególną uwagą poświęconą orientalnej stylistyce, a dzięki jego kroju da się ujrzeć na jej odkrytych plecach bliżej nieokreślony tatuaż o barwie zbliżonej do jej oczu. Czarne krótkie spodenki umożliwiają kobiecie szeroki zakres ruchów, a czarne skórzane buty z czerwoną podszewką podwyższają ją delikatnie dzięki skromnemu obcasowi. Dobrany do tego długi, skórzany płaszcz uzupełnia braki w pokryciu, chroniąc kobietę przed wiatrem. Nie można jednak zapomnieć o takich dodatkach, jak opinające jej nogi podwiązki, czy skórzane rękawiczki, które chronią jej dłonie przed zbędnymi przetarciami.
Naturalnie kobieca sylwetka Tomoe sprawia, że można ją postawić spokojnie w okolicach trzydziestki. Jest wysportowana, co widać po delikatnie zarysowanych mięśniach, między innymi ramion, ud i brzucha. Poza atletycznymi aspektami jej ciała można powiedzieć, że heroska ma czym oddychać, a jakby nieelegancko zapytać o jej wagę, można szacować ją na około sześćdziesiąt pięć kilogramów.

